Bloog Wirtualna Polska
Są 1 111 122 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kiedy zaczyna się życie...Kiedy możemy mówić o życiu człowieka...

wtorek, 07 grudnia 2010 18:16

Na wstępie zacznę swoje rozważania od zdefiniowania słowa „życie”, co to znaczy, że organizm żyje, jakie są cechy życia – atrybuty, co odróżnia organizm żywy o martwej materii, itp..


(…) Życie to zespół wzajemnie się podtrzymujących procesów metabolicznych zachodzących w organizmie żywym lub jego poszczególnych częściach. Istotną cechą życia jest zdolność organizmów żywych do utrzymania wyższego poziomu uporządkowania, a więc niższej entropii niż otoczenie, kosztem zużycia energii(...).

(…) Życie jest to zjawisko biologiczne charakteryzujące się budową komórkową, własnym metabolizmem, posiadaniem białek i kwasów nukleinowych, zdolnością do replikacji i dziedziczenia cech oraz utrzymaniem homeostazy (…).„ [źródło: Wikipedia].

„Życie: ogół fizykochemicznych procesów przebiegających w żywych organizmach, umożliwiających posiadanie cech odróżniających je od elementów przyrody nieożywionej, takich jak: spójność budowy, przemiana materii, zdolność do rozmnażania, reagowanie na czynniki środowiskowe, wzrost, dziedziczność, podleganie ewolucji. (…)” [źródło: Encyklopedia powszechna, Wydawnictwo Zielona Sowa Sp. z o. o., Kraków 2008].


Kiedy się zabierałem do tego tematu do końca nie zdawałem sobie sprawy z problemów, jakie napotkam ze zdefiniowaniem słowa „życie”. Mnogość różnorakich opisów tego złożonego zjawiska jest zadziwiająca, co mnie najbardziej zszokowało jest fakt, że cytowane przeze mnie pierwsze trzy definicje, polegają na opisywaniu nieznanego przez następne nieznane! Np. „Życie to zespół wzajemnie się podtrzymujących procesów metabolicznych zachodzących w organizmie żywym.”, „Ogół fizykochemicznych procesów przebiegających w żywych organizmach, i tak można by mnożyć w nieskończoność.


Przecież sama idea definicji jest taka, żeby przedstawić jakiś obraz rzeczywistości w jak najprostszy i jasny sposób, w innym wypadku zmierzamy w prostej linii do bałaganu pojęciowego, to z kolei prowadzi do bałaganu poznawczego, a ten automatycznie zakłamuje obrazu rzeczywistości i powoduje kompletną „entropię decyzyjną”. Inaczej mówiąc, „porządek semantyczny jest kluczem porządku w otoczeniu” [J. Kossecki].

„Życie to dynamika, która z całą oczywistością wyraża się poprzez nieustanne, zintegrowanie (budowanie) struktur ciała. Tylko zabalsamowane, lub zamrożone martwe ciało ma stosunkowo stałą strukturę. To, co żywe, nie ma jakiejś stałej masy, nie ma stałego kształtu, stałe struktury chemicznej ani nawet stałej struktury organów(…) Należałoby powiedzieć, ze organizm żywy - to w swej istocie – dynamika budowania (i nieustannego odbudowywania, przebudowywania, naprawiania) struktur ciała oraz umiejętnego posługiwania się nimi (…), według autorów cechami życia są:

- wysoko selektywna i skorelowana produkcja nowych form materiału,

- selektywna produkcja skorelowanych struktur funkcjonalnych,

- aktywna eksploatacja surowców rozproszonych w środowisku,

- aktywność przeciwstawiająca się szkodliwym wpływom środowiska,

[ J. Koszteyn, P. Lenartowicz„ Wyjściowe przesłanki teorii życia biologicznego”, Warszawa 2000].


Dobrze natomiast przedstawili definicję „życia” państwo Koszteyn i Lenartowicz w swojej pracy na temat życia biologicznego ze wskazaniem różnic pomiędzy martwą materią organiczną, a domenami wyłącznie organizmów żywych.

Co jest uważam największym trafieniem tego opisu, to oprócz wskazania na fizykalne podejście (rozbudowywanie organizmu, pobierając energię z otoczenia) zwrócono uwagę na „aktywność przeciwstawiająca się szkodliwym wpływom środowiska, „ czyli zauważono, że życie to nie tylko rozbudowa i zwiększenie organizacji organizmu pomimo działania II Zasady Termodynamiki, ale również „przeciwdziałania utracie zdolności do samosterowania”, jest to głównym atrybutem – cechą wszystkich organizmów żywych.

I w tym momencie wchodzimy w zakres badań „Cybernetyki społecznej”. Prof. Marian Mazur twórca polskiej szkoły cybernetyki już w 1966 roku zdefiniował pojecie Układu samodzielnego(Systemu autonomicznego), „zdolnego do sterowania oraz, który potrafi przeciwdziałać utracie tej swojej zdolności.”[M. Mazur, Cybernetyka i charakter”, Warszawa 1976, s. 163], czyli istnieje w czasie i stara się maksymalnie wydłużyć swoje życie. Zdolności takie posiadają wszystkie organizmy żywe, aczkolwiek zakres ich autonomii jest różny – najwyższym stopniem autonomii może pochwalić się człowiek (tutaj też są różnice, bo inny stopień autonomii ma ludzki zarodek, a inny z kolei człowiek dorosły).

Powyższe wymagania dla Systemu autonomicznego są spełnione, ponieważ zachodzące w nim procesy informacyjne i energetyczne pozwalają na utrzymanie równowagi funkcjonalnej (homeostazy), zwalczając zakłócenia oraz przewidując ich powstawanie [M. Mazur, „Cybernetyczna teoria układów samodzielnych”, Warszawa 1966, s. 59].


Wobec tak rozumianego procesu, jakim jest życie w szczególności życie człowieka, (jako Systemu autonomicznego), istniejącego w danym przedziale czasu i kolejnych stanach (w ciągu całego życia) nazywamy procesem autonomicznym, zbiór stanów organizmu w określonym przedziale czasu jest – procesem autonomicznym [J. Kossecki, Elementy nowoczesnej wiedzy o sterowaniu ludźmi (Skrypt dla oficerów policji), Kielce 2001, s. 84].


Przy takich podwalinach definicyjnych możemy powiedzieć, że życie człowieka zaczyna się w momencie, kiedy zaczyna być realizowany program procesu, jest to moment zapłodnienia, tj. połączenia się komórki rozrodczej żeńskiej (komórka jajowa) i męskiej (plemnik). „W rezultacie tej fuzji następuje przemieszanie się genomu z jednej generacji (z kumulowane doświadczenie biologiczne i kulturowe poprzednich pokoleń) do następnej - zupełnie nowej, zapoczątkowuje powstanie nowego organizmu” [Bielańska, Osuchowska, „Embriologia” Warszawa RWRL 1993, s. 74].

Programem tego procesu autonomicznego jest materiał genetyczny, powstały w wyniku zapłodnienia, jak wiadomo w nim zakodowane są wszystkie parametry podlegające dziedziczeniu jak: szeroko pojęta budowa morfologiczna (kolor włosów, oczu, wielkość ciała, itp.,), oraz wszystkie sztywne parametry psychiczne.

W tym momencie trzeba zaznaczyć, że nowo powstały program genetyczny „nie ulega zmianie” ani modyfikacji, tylko dzięki w nim zapisanym informacjom, wykształca swoje organy, dostosowując się tym samym do zmieniających warunków środowiska zewnętrznego. „Każda komórka somatyczna organizmu zawiera w swoim jądrze zarówno, co do ilości i jakości tyle samo takiego samego DNA” [K. Ostrowski, Embriologia człowieka, 1988, s. 81].

Zmiana w organizatoryce powstałego procesu-systemu autonomicznego oczywiście ma miejsce, ponieważ następuje spadek możliwości energetycznych i informacyjnych, na etapie samego już programu (kodu genetycznego), następuje spadek możliwości naprawczych w wyniku starzenia się organizmu (entropii), co automatycznie przekłada się na obniżenie homeostazy całego systemu-procesu autonomicznego w poszczególnych komórkach somatycznych i pomiędzy nimi, w końcowym etapie następuje śmierć biologiczna – entropia osiąga swoje maksimum.

Aby teraz udowodnić czy może przybliżyć postawioną wcześniej tezę, że człowiek od momentu poczęcia jest „zdolny do sterowania i potrafi przeciwdziałać utracie tej swojej zdolności do samosterowania” [jw. M. Mazur, 1976], posłużę się wiedzą ogólnie dostępną z zakresu embriologii, która dostarcza szczegółów z początkowych okresów ludzkiego życia. Życie człowieka w początkowym jego stadium od powstania zygoty i rozpoczęcia się intensywnych podziałów zachodzących w nowym organizmie, jest zupełnie niezależny od organizmu matki, ono jest swojego rodzaju inkubatorem – środowiskiem (w takim samym stopniu jak środowisko domowe dla nowo narodzonego dziecka), myślę nawet, że na początku tj. do ok. 21 dnia (okres przedzarodkowy) rozwoju człowieka, rozwijające się życie jest zupełnie niezależne energetycznie od organizmu matki (organizm matki pełni wtedy rolę wyłącznie ochronną), ponieważ korzysta z materiałów zgromadzonych w cytoplazmie komórki jajowej, rozwija się tym samym bez pobierania substancji odżywczych z zewnątrz, [Bielańska, Osuchowska, „Embriologia” Warszawa RWRL 1993, s.181]. Mówiąc inaczej w tym okresie środowiskiem bezpośrednim dla nowo rozwijającego się organizmu człowieka, jest wnętrze komórki jajowej. Swoją drogą bardzo ciekawy mechanizm wykształcony w procesie ewolucji w celu przeciwdziałania i zabezpieczenia nowego życia przed niekorzystnym wpływem środowiska, jakim jest organizm matki (zaraz po zapłodnieniu matka może nie wiedzieć, że jest w ciąży i może czasem nieświadomie podtruwać młody organizm). Po upłynięciu tego okresu tj. od czwartego tygodnia ciąży, mówimy (w Embriologii) o okresie zarodkowym, charakteryzującym się uzależnieniem energetycznym organizmu młodego człowieka od organizmu matki, zarodek wczepia się w łożysko matki (łożysko pełni tutaj funkcję ochronną i transportową: dostarczając odpowiednio przetworzoną materię organiczną i usuwając jej produkty uboczne). W miarę rozwoju nowego organizmu następuje szybki wzrost i wykształcanie poszczególnych organów ciała (dziecka), co skutkuje stopniowym uniezależnianiem się organizmu dziecka od organizmu matki, końcowym tego efektem są narodziny.

„(…) Środowisko macierzyńskie czy to w formie własnego organizmu matki, czy też później w formie jej opieki, jest środowiskiem sztucznym, izolującym młoda istotę od zetknięcia z otoczeniem rzeczywistym. Chroni ją w ten sposób od praw nim rządzących, które od strony żywego ustroju przedstawiają się w formie „ zwyciężę lub zostanę zwyciężony”.

Izolacja od środowiska naturalnego zapewnia nie tylko bezpieczeństwo rozwoju młodego organizmu, lecz też umożliwia rozwój metabolizmu informacyjnego. Wymiana informacji z otoczeniem może, bowiem rozwiązać się jedynie ma bazie bezpieczeństwa(…)” [A. Kępiński, Psychopatologia nerwic, s. 112-113].

W przypadku człowieka (również ptaków i innych ssaków), dziecko, które zmienia środowisko swojego bytowania (urodzenie), jest przez jeszcze długi okres uzależnione od organizmu matki i całego środowiska zewnętrznego (min. rodzinnego). Człowiek, aby móc w pełni rozwinąć swoje możliwości, które są zakodowane w jego programie genetycznym musi mieć do tego odpowiednie warunki od samego początku swojego życia.


„(…) Wymiana ze światem otaczającym (metabolizm energetyczno-informacyjny) dokonuje się w przestrzeni czterowymiarowej. Kierunek wymiany jest zdeterminowany przeszłością ustroju zarówno filogenetyczną, jak i ontogenetyczną (dziedzicznością i własną historią życia), jednocześnie wymiana ta sięga w przyszłość, dąży do określonego celu, który najkrócej można określić, jako dążenie do przeciwstawiania się drugiemu prawu termodynamiki, według którego materia zmierza do bezwładnego ruchu swych cząsteczek. W tym sensie życie jest wysiłkiem, a by zachować swój porządek wbrew naturalnemu ciężarowi materii ku entropii (...).” [A. Kępiński, Psychopatologia nerwic, s. 101-102].


Wobec czego pod koniec okresu zapłodnienia, kiedy materiał genetyczny ojca i matki zostaje połączony, zaczyna się życie nowego człowieka, zupełnie innego i niepowtarzalnego (mimo wielu podobieństw genetycznych z rodzicami). Po powstaniu nowego programu genetycznego, w którym zapisane są wszystkie skumulowane doświadczenia poprzednich pokoleń, czyli cała historia biologiczna i kulturowa człowieka, to również, a może przede wszystkim, są tam wyryte cele, stany przyszłe, które mogą zostać osiągnięte w przyszłości pod warunkiem odpowiednio sprzyjających warunków środowiskowych (fenotypowych).


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

O PEWNYCH MOŻLIWOŚCIACH WYKORZYSTYWANIA DZIAŁALNOŚCI SEKT W DEZINFORMACJI I DEZINTEGRACJI NARODU POLSKIEGO

sobota, 14 sierpnia 2010 12:53

Poniżej publikuję w całości wykład doc. Józefa Koseckiego znanego polskiego inżyniera, politologa, cybernetyka społecznego, polityka i dziennikarza.

Autor przedstawia rzeczowo i konkretnie przy pomocy metod Cybernetyki społecznej problem manipulacji, jego źródełi, podaje konkretne recepty jak się przed tym bronić i demaskować manipulatorów.

 

Józef Kossecki

 

 

O PEWNYCH MOŻLIWOŚCIACH

WYKORZYSTYWANIA DZIAŁALNOŚCI SEKT

W DEZINFORMACJI I DEZINTEGRACJI

NARODU POLSKIEGO

 

 

            1. Uwagi ogólne

 

            Polski wywiad (II Oddział Sztabu Głównego) w okresie dwudziestolecia międzywojennego i podczas II wojny światowej, był najlepszym wywiadem świata.

            Rola i miejsce służby walki informacyjnej w układzie władz wojskowych oraz jej założenia koncepcyjne, zostały w sposób wyczerpujący sformułowane w programowym referacie, wygłoszonym w dniu 25 stycznia 1929 r., przez pułkownika dyplomowanego Tadeusza Schaetzla - po przewrocie majowym 1926 roku szefa Oddziału II - przed audytorium inspektorów i generałów do prac Generalnego Inspektoratu Sił Zbrojnych oraz nielicznych wyższych oficerów. Pułkownik Schaetzel powiedział wówczas m.in.:

            Najistotniejszą pracą Oddziału II jest walka o zdobycie obcej tajemnicy wojskowej i walka o ochronę tajemnicy własnej. Nie prowadzi się jej siłą fizyczną. Wiadomości nie zdobywa się napadami. Walka toczy się jedynie w świecie wartości moralnych. Wywiadowca, który przedostaje się nielegalnie na teren nieprzyjaciela dla obserwacji ruchów wojsk, każdej chwili jest narażony na zdekonspirowanie. Tylko siła charakteru, zdecydowanie i śmiałość wydziera tajemnice wroga (...).

            To, co robi na froncie cała armia zabijając i niszcząc nieprzyjaciela fizycznie, robi służba informacyjna, zabijając i niszcząc go moralnie. Na gruzach wartości moralnych przeciwnika buduje swe zdobycze wywiad (...). Najwyższe zdobycze osiąga zaś wówczas, gdy mu się uda opętać obcego oficera. Wywiad gra na ludzkich słabościach, na wadach charakteru, ułomnościach natury, nieopanowanych namiętnościach - dąży do ich odnalezienia, rozbudzenia i rozwinięcia. A opętawszy w ten sposób oficera, by wyssać z niego jak pająk całą treść wewnętrzną, rzuca go, pozostawiając własnemu marnemu losowi.

            Jedną z podstawowych metod stosowanych w walce informacyjnej przeciw wszelkim zorganizowanym strukturom, zwłaszcza zaś przeciw państwu jest:

            Rozkładanie u przeciwnika - a zwłaszcza w jego centralnym ośrodku decyzyjnym - mechanizmów umożliwiających samosterowanie. Wchodzi tu w grę demoralizacja, dezinformacja, szerzenie indyferentyzmu ideologicznego pod przykrywką apolityczności, rozkładanie poczucia prawnego. Te metody stosowała szeroko carska policja wobec elity opozycyjnej w Rosji, gdy zaś w 1917 r. opozycja ta objęła władzę, wyszło na jaw, w jakim stopniu jest ona zdemoralizowana.

            Analogicznym dywersyjnym działaniom, poddawały organy bezpieczeństwa środowisko opozycyjne, zaś obce wywiady demoralizowały i dezinformowały aparat władzy PRL. Gdy po 1989 roku dawni opozycjoniści wespół z ludźmi wywodzącymi się z PRL-owskiego aparatu władzy zaczęli rządzić Polską w warunkach względnej wolności mediów, okazało się jak daleko zaszły procesy demoralizacji i dezinformacji w tych środowiskach.

            Trzeba też stwierdzić, że tym procesom poddany jest obecnie cały naród polski, nie tylko jego elity. Ważną rolę odgrywają tu pewne sekty, których działania mieszczą się w systemie działań wywiadów wroga, z czego nie zdają sobie sprawy nie tylko członkowie sekt, ale często nawet ich przywódcy, odgrywający faktycznie rolę tzw. agentów kapturowych (lub inspiracyjnych) - tzn. takich, którzy nie zdając sobie z tego sprawy i działając subiektywnie w dobrej wierze, są faktycznie wykorzystywani przez nieprzyjacielskie wywiady.

            Sekty, o których tu mowa, uderzają przede wszystkim w naukę i w religię rzymsko katolicką, jako jedyną religię naukową.

            Programowanie etyczne zdecydowanej większości polskiego narodu, prowadzi w masowej skali społecznej Kościół katolicki, stąd - niezależnie od subiektywnych intencji działaczy sekt - ich działalność pociąga za sobą obiektywne skutki, w postaci osłabienia religijnych fundamentów etycznych naszego narodu. Tym samym bardzo ułatwia działalność wrogich wywiadów, niejako przygotowując dla nich podatny grunt. Można to nazwać pośrednią dywersją etyczną.

            Drugim aspektem działań sekt jest dezinformacja, polegająca na odrywaniu ludzi od nauki i związanych z nią metod krytycznej oceny informacji, przy równoczesnym uczeniu bezkrytycznego przyjmowania wszystkiego, w co przywódcy sekty każą wierzyć.

            Trzecim aspektem działań sekt, jest propagowanie błędnych, sprzecznych nie tylko z religią katolicką, ale również z nauką, ideologii, które zarówno podmywają system religijny polskiego narodu, jak też odrywają go od realnych celów, które naród stawia przed sobą, w oparciu o rozpoznanie naukowe. Można to nazwać dywersją ideologiczną.

            Zarówno dywersja etyczna, jak dezinformacja i dywersja ideologiczna, przygotowuje grunt do działania wrogich wywiadów.





 2. Manipulacja i obrona przed nią


            Przez manipulację rozumiemy tego rodzaju sterowanie ludźmi, przy którym ukrywa się przed nimi prawdziwy cel lub nawet sam fakt sterowania ich działaniami. Ludzie skutecznie manipulowani wyobrażają sobie, że realizują zupełnie inne cele, niż te do których realizacji faktycznie zmierzają, sądząc, że działają samodzielnie. Takim właśnie manipulacjom zostały poddane miliony członków "Solidarności".

            Manipulacja stosowana zarówno przez sekty, jak i przez wywiady dotyczy dwóch rodzajów procesów, które są niezbędne do samodzielnego sterowania sobą, zarówno przez poszczególnych ludzi, jak i cały zorganizowany naród:

            1. procesów poznawczych,

            2. procesów decyzyjnych.

            Ad 1. W procesach poznawczych podstawą manipulacji jest dezinformacja, polegająca na zastępowaniu pojęć i opartego na nich krytycznego, samodzielnego myślenia i dochodzenia do prawdy obiektywnej, stereotypami i opartym na nich myśleniu niesamodzielnym, silnie wartościującym, w oderwaniu od prawdy obiektywnej.

            Kluczem zarówno do pojęć, jak i stereotypów, są najczęściej te same słowa, które są nazwami doniosłych społecznie obiektów lub zjawisk. Różnica między nimi polega na tym, że pojęcia mają charakter czysto poznawczy, natomiast sterotypy mają przede wszystkim charakter wartościujący, wywołując silne emocje (pozytywne lub negatywne), przy bardzo zawężonym lub nawet niezgodnym z prawdą obiektywną, sensie poznawczym.

            Podstawą pojęcia jest jego definicja, stereotyp jest natomiast wpajany bez definicji, którą zastępuje ocena.

            Jeżeli ludzi zaprogramuje się określonym systemem stereotypów i równocześnie oduczy samodzielnego myślenia pojęciowego - a tak właśnie programują swych wyznawców sekty, zaś obiekty swego ataku wywiady - to operując odpowiednią propagandą, odwołującą się do tych stereotypów, można będzie takimi ludźmi skutecznie manipulować.

            Obecnie nasz naród, a zwłaszcza jego elity, są zaprogramowane określonym system stereotypów negatywnych i pozytywnych.

            1) Stereotypy negatywne

                        a) służące do manipulowania lewicą i centrum:

                        antysemity, rasisty, nacjonalisty, fundamentalisty, klerykała,                                człowieka zacofanego, o skrajnych poglądach, nietoleran-                             cyjnego, obskuranta, oszołoma itp.;

                        b) służące do manipulowania prawicą:

                        agenta, komucha, postkomunisty,

w szczególności prawicą katolicko-narodową:

 masona, Żyda, liberała, bezbożnika, sekciarza itp.;

            2) stereotypy pozytywne

                        a) służące do manipulowania lewicą i centrum:

                        człowieka tolerancyjnego, światłego, postępowego, o postawie                 otwartej, autorytetu moralnego itp.

                        b) służące do manipulowania prawicą:

                        antykomunisty, patrioty, etosowca "Solidarności",

                        w szczególności prawicą katolicko-narodową:

narodowca, antymasona, dobrego katolika, człowieka pobożnego itp.

            Warto zwrócić uwagę, że stereotypy lustracji i dekomunizacji są stereotypami negatywnymi dla lewicy, zaś pozytywnymi dla prawicy. Analogicznie wśród ludzi lewicy określenie prawicowiec funkcjonuje jako stereotyp negatywny, a lewicowiec jako stereotyp pozytywny; natomiast wśród ludzi prawicy jest dokładnie odwrotnie.

            Manipulacja polega na tym, że odpowiednim ludziom, organizacjom lub działaniom, przylepia się odpowiednie etykietki negatywne lub pozytywne, aby wytworzyć wobec nich określone postawy i wywołać odpowiednie działania.

            Manipulatorzy z reguły nie podają definicji pojęć, a tylko wywołują określone emocje związane ze stereotypami. Nie podają też dowodów prawdziwości swoich twierdzeń, że np. ktoś jest antysemitą, rasistą, nacjonalistą, komunistą lub antykomunistą, masonemŻydem. Nie o prawdę im bowiem chodzi, lecz o wywołanie określonych emocji i postaw negacji lub aprobaty. czy

            Warto zwrócić uwagę, że powyższe stereotypy mają najczęściej charakter lub przynajmniej podtekst ideologiczny:

            dla lewicy socjaldemokratyczny, dla centrum liberalny, dla prawicy antykomunistyczny lub narodowo-katolicki.

            Ad 2. Na opisanej wyżej dezinformacji opiera się dezintegracja, której celem jest rozbicie więzów łączących atakowaną grupę społeczną, poprzez zasianie  w niej nieufności, niechęci, a w końcu wzajemnej wrogości wśród jej członków.

            Wystarczy komuś przylepić odpowiednią etykietę, a wówczas ludzie przyzwyczajeni do bezkrytycznego przyjmowania wszelkich informacji, zaczną traktować ją tak jakby była prawdą obiektywną i odpowiednio do tego postępować. Takie etykiety można upowszechniać w skali masowej gdy się dysponuje mediami - zaś te w Polsce obecnie są opanowane najczęściej przez obcy kapitał, albo obce osobowe kanały wpływu (niejednokrotnie wywiadowcze).


            Obrona przed manipulacją w sferze procesów poznawczych polegać musi na oduczaniu siebie i innych myślenia stereotypowego oraz trenowaniu samodzielnego, krytycznego myślenia pojęciowego. Przy ocenie informacji i twierdzeń podawanych - zwłaszcza przez media - trzeba pytać o definicje pojęć i dowody twierdzeń. Np. w wypadku twierdzenia, że ktoś jest antysemitąantysemity i jakie są dowody, że dana osoba - zgodnie z tą definicją - jest antysemitą. Analogicznie w wypadku gdy ktoś twierdzi, że jakaś osoba jest agentem, należy pytać co rozumiemy przez słowo agent i jakie są dowody, że dana osoba jest lub była agentem (zgodnie z podaną definicją). należy zapytać co rozumiemy pod pojęciem


            Obrona przed manipulacją w sferze procesów decyzyjnych polegać musi na sprawdzaniu źródeł informacji dezintegrujących grupę i ich neutralizacji. Osoba, która daną dezinformację lub informację dezintegrującą grupę przekazuje, może być świadomym lub nieświadomym jej nośnikiem - czyli kanałem sterowniczym, a wówczas trzeba ustalić źródło, które może się okazać wrogim ośrodkiem, prowadzącym celową działalność zmierzającą do rozbicia naszej grupy.

            Kanały sterownicze oddziałujące na strukturę przeciwnika w procesach walki informacyjnej dzielimy na:

            1) Agenturalne, które są zobowiązane wykonywać wszystkie polecenia ośrodka kierującego walką informacyjną, teoretycznie z prawdopodobieństwem P=1, w zamian za zapłatę lub inne korzyści osobiste, albo też z motywów ideowych, etycznych czy prawnych. Klasycznym przykładem może tu być zarówno tajny współpracownik policji, jak kontrwywiadu czy wreszcie agent wywiadu, który jest zobowiązany do wykonywania wszystkich poleceń prowadzącego go oficera.

            2) Współpracujące, które wykonują tylko te decyzje ośrodka kierującego walką informacyjną, które są zgodne z ich własnymi celami, robiąc to z własnej woli lub na polecenie własnego kierownictwa. Mają one też możliwość korygowania ewentualnych błędnych decyzji ośrodka kierującego walką informacyjną, z którym współpracują, w związku z tym dla takich kanałów prawdopodobieństwo wykonania decyzji tego ośrodka P<1. Jako przykład może tu służyć współpraca wywiadów państw suwerennych. W naszej historii współpracownikiem wywiadu austro-węgierskiego był w pewnym okresie Józef Piłsudski, który nigdy jednak nie był agentem tego wywiadu.

            3) Inspiracyjne, które nieświadomie, lub nie całkiem świadomie, wykonują decyzje ośrodka kierującego walką informacyjną, wprowadzając do systemu przeciwnika algorytmy decyzji i działań sprzecznych z jego interesami, które dezorganizują jego strukturę, albo też dostarczają przeciwnikowi odpowiednich informacji, które wpływają na podejmowanie przez niego samodzielnie szkodliwych dlań decyzji. W stosunku do ludzi stanowiących kanały inspiracyjne, stosuje się z reguły sterowanie pośrednie, polegające na przekonywaniu, sugerowaniu i podsuwaniu odpowiednich informacji, dobre rezultaty może też dać wywołanie u nich poczucia winy, które może stać się motywem usprawiedliwiającym działania na szkodę własnej struktury - tą ostatnią metodę niejednokrotnie stosowały wywiady alianckie w stosunku do Niemców podczas II wojny światowej. Człowiek zainspirowany, zwłaszcza gdy jest ignorantem nie zdającym sobie sprawy ze skutków tego co czyni, działając w dobrej wierze i wskutek tego będąc wolnym od obaw o zdemaskowanie, które zawsze ograniczają działania agenta, może niejednokrotnie wyrządzić przeciwnikowi więcej szkód niż agent; z drugiej jednak strony nie zawsze uda się takiego człowieka odpowiednio zainspirować i w związku z tym dla takiego kanału prawdopodobieństwo wykonania decyzji ośrodka kierującego walką informacyjną P<1. Jako przykład wykorzystania kanału inspiracyjnego mogą służyć działania niemieckiego wywiadu w przededniu II wojny światowej, który podsuwał radzieckiemu kontrwywiadowi materiały kompromitujące wielu radzieckich dowódców, inspirując Stalina i jego współpracowników do podjęcia decyzji, w wyniku których znaczna część radzieckiej kadry wojskowej została zlikwidowana.

            Niezależnie od podanego wyżej podziału, możemy zastosować nieco inny, dzieląc kanały sterownicze oddziałujące na strukturę przeciwnika w procesach walki informacyjnej na:

            a) kanały informacyjne, których zadaniem jest zbieranie i przekazywanie do centrali kierującej walką, odpowiednich informacji - przede wszystkim o przeciwniku i jego otoczeniu;

            b) kanały sterowniczo-dywersyjne, których zadaniem jest wywieranie wpływu na system przeciwnika, zwłaszcza zaś inspirowanie jednych a blokowanie innych decyzji i działań.

            Obydwa rodzaje wymienionych wyżej kanałów mogą być tajne lub jawne. Np. agent wywiadu jest kanałem tajnym, zaś attach wojskowy występujący oficjalnie - kanałem jawnym.


            Zważywszy, że pewne sekty działają w systemach obcych, często wrogich nam, wywiadów, lub swą działalnością przygotowują dlań grunt, konieczne jest zastosowanie w obronie przed nimi, metod charakterystycznych dla defensywy informacyjnej.


Cyt. za: W. Kozaczuk, Bitwa o tajemnice, Warszawa 1969, s. 128-129.

  Tamże, s. 129-130.

J. Kossecki, Totalna wojna informacyjna XX wieku a II RP, Kielce 1997, s. 6.

Tamże, s. 4-5.

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Oddziaływanie poprzez media i osirodki kultury...

niedziela, 16 maja 2010 15:02

Negatywne oddziaływania poprzez „sztukę" multimedialną „super-e-kultura"

 

 ŁDK

Zaproszenie

Miałem ostatnio przyjemność doświadczyć bardzo specyficznego przekazu, a mianowicie wystawy w Łódzkim Domu Kultury pt. „Globalne ocieplenie". Temat ten jest otwarciem nowej galerii „Galeria Nowych Technologii" jest ona pierwszą w Polsce galerią przystosowaną do przekazu najnowocześniejszymi metodami multimedialnymi dzieł artystycznych ze szczególnym uwzględnieniem sztuki wideo, ale również, co jest właśnie ową nową, jakością, będzie laboratorium, w którym artyści wspólnie z naukowcami będą kreować „nowoczesne oblicze sztuki". Tymi naukowcami będą studenci i pracownicy naukowi Politechniki Łódzkiej.

 

Jako ciekawostkę mogę podać zainteresowania jednego z artystów, który mówi o swojej fascynacji symboliką kształtów, kolorów oraz Tarotem i astrologią[1]...

Dla zainteresowanych zamieszczam linki do filmików w youtube autorów, którzy „inspirują czy de- inspirują" odbiorców swoim przekazem:

1. Powerplant Live 2005 (Kraftwerk, Steve Reich)

http://www.youtube.com/watch?v=W49_nuFjPyU&feature=related

2.  STEVE REICH 'DOLLY' 2003

http://www.youtube.com/watch?v=93MBOdd9874&feature=player_embedded#!

Szczerze mówiąc mnie nie bardzo kręci ten wysoce zideologizowany przekaz, który w moim przekonaniu będzie miał w dużej mierze działanie wysoce destrukcyjne i destabilizacyjne dla szczególnie młodych ludzi, którzy często nie mają jeszcze odpowiednio uformowanego kręgosłupa poznawczego i mogą chłonąć treści nawet niekoniecznie świadomie. 

Takie oddziaływanie poprzez sztukę bardzo dobrze wyjaśniają np.: neurofizjolodzy czy antropolodzy, mówią oni wprost, że przekaz poprzez sztukę może mieć wysoce negatywne skutki w działaniu na nieuformowany jeszcze dobrze umysł powodując dezorganizację jego struktury poznawczej (a później się dziwimy że dziecko - młodzież nie potrafi się skupić, uczyć, czytać ze zrozumieniem, itp.). Dezorganizacja ta może spowodować nieodwracalne skutki w psychice i funkcjonowaniu układu nerwowego człowieka - co „uniemożliwi odbiór klasyki artystycznej[2]"


Dodam jeszcze, że dziwi mnie bardzo postawa naukowców z Politechniki Łódzkiej, dla czego dają się wykorzystywać do takich celów - ale niestety jest to ogólne przyzwolenie, by naukowcy pracowali nad badaniami wątpliwej wartości. Przecież równie dobrze można by wykorzystać te nowoczesne techniki multimedialne do pozytywnego przekazu - bo dosyć mamy wokół obrazów i treści których sobie często nie życzymy, a ktoś może powie że jest wolność słowa i może mówić co zechce, nie zastanawiając się nad treścią przekazu - jakie on może wywołać pozytywne czy może negatywne skutki w społeczeństwie.

Nie chcę tu totalnie dezawuować takich przedsięwzięć, ale proszę tylko o szczyptę rozwagi do ludzi odpowiadających w jakiś stopniu za treści na takich imprezach, bo przecież odpowiadają za to ludzie związani z ŁDK, PŁ, UMŁ i Gazetą Wybiórczą i www.ica.org.uk...

Moja wizja tego obrazu może być zupełnie inna od Twojej, wiec zapraszam do źródeł tych informacji nie opierając się na moim przekazie, wyrabiając sobie własną opinię. I osobiście zachęcam do sprawdzenia autorów prezentacji, „organizacji wspomagających" ten pomysł, bo przecież ten rodzaj przekazu jest zupełnie nowatorski w Polsce - ale na zachodzie nie...

Zachęcam do sprawdzania źródeł informacji, a nie tego co powiedział tzw. autorytet to się tyczy wszelkich przekazów: prasa, TV, Internet, itp..



[1] postvideoart.wordpress.com/2009/12/05/bad-film-good-art-zakonczenie

[2] Józef Kossecki Cybernetyka społeczna PWN, Warszawa, 1981 za Antonim Wiercińskim Telewizja jako instrument programowania zachowań ludzkich, „Ekran" 1972 nr 6.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Reakcje organizmu na zmieniające się warunki środowiska [zewnętrznego ‹› wewnętrznego] Stres cz.2.

poniedziałek, 26 kwietnia 2010 18:07

Organizm ludzki dzięki regulacji nerwowo - hormonalnej utrzymuje względnie stałą równowagę swojego organizmu w stosunku do zmieniających się warunków środowiska zewnętrznego. Zjawisko to powszechnie nazywane jest homeostazą organizmu.

Homeostaza jest definiowane również, jako: „utrzymanie równowagi funkcjonalnej przez zespół sprzężonych ze sobą regulatorów.

Jako przykład homeostazy organizmu można podać, jako przykład przeciwdziałanie przegrzaniu, np. w skutek silnego promieniowania słonecznego.

. Na to przeciwdziałanie składają się między innymi następujące procesy regulacyjne:

- wzmożone działanie gruczołów potowych (parowanie wody wydobywającej się na powierzchnię skóry przyczynia się do odprowadzania znacznych ilości ciepła z organizmu na zewnątrz),

- pojawienie się pigmentu w skórze (opalenizna utrudnia wnikanie energii promienistej),

- wzmożone pragnienie (spożywanie napojów wyrównuje ubytek wody w organizmie i ułatwia dalsze pocenie się),

- brak apetytu (przeciwdziałanie spożyciu produktów wysokokalorycznych).

W rezultacie temperatura ludzkiego ciała utrzymuje się niemal na niezmiennej wysokości"[1].

Innym przykładem regulacji homeostatycznej, jest regulacja poziomu glikozy we krwi, gdzie jeden z układów produkuje insulinę, która obniża poziom glikozy we krwi, a inny układ (rdzeń nadnerczy) wydzielający adrenalinę jest w stosunku do niego antagonistyczny, np., gdy wzrasta poziom insuliny we krwi, wskutek czego obniży się poziom glikozy wtedy zostaje wydzielana adrenalina (i inne hormony) w celu zniwelowania skutków nadmiaru insuliny. W ten sposób zostaje przywrócona równowaga funkcjonalna wnętrza organizmu[2].

Kolejnym przykładem obrony organizmu przed utratą zdolności do samosterowania (tj. utrata zdrowia czy jego pogorszenia), jest „atak albo ucieczka" np. przed „groźnym psem" lub bandytą.  Jest to klasyczny przykład z teorii Selye'go. W którym organizm podejmuje czynności zaradcze przed działającym stresorem i angażuje w tym celu większość układów organizmu


Współdziałanie dwóch układów antagonistycznie nastawionych do siebie sprawia, że podrażnienie jednego układu powoduje również pobudzenie i zwiększenie działania drugiego układu. W ten sposób organizm człowieka kompensuje (reguluje) intensywniejsze pobudzenie jednego z układów i stara się utrzymać w miarę możliwości równowagę na wyższym poziomie.

Poniżej przedstawię doświadczenie, które było przeprowadzone na zwierzęciu:

„Umieszczono zwierzę na czas doświadczenia w chłodni (nie znam temperatury), gdzie po paru dniach przebywania zwierzęcia w niskiej temperaturze można było stwierdzić przerost tarczycy i kory nadnerczy. Inaczej mówiąc zwiększyło się wydzielanie hormonu tyreotropowego i adrenokortykotropowego pod wpływem działania na skórę niskiej temperatury środowiska zewnętrznego. Wiadomo także, że silne wzruszenia i pobudzenie emocjonalne, powtarzające się troski itp. mogą wywołać nadczynność tarczycy, cukrzycę, ustanie miesiączkowania itp." W tym wypadku te objawy chorobowe można traktować, jako wynik walki organizmu o utrzymanie homeostazy (stabilności) środowiska wewnętrznego organizmu.

 

Bodźce stresowe i przystosowanie do warunków środowiska

Działanie układu nerwowo - hormonalnego jest również pośrednio skorelowane z układem odpornościowym. Nieprawidłowe funkcjonowanie jednego z tych układów powoduje zaburzenie funkcjonowania całego organizmu człowieka - systemu autonomicznego.*[3]

Czynniki, które zakłócają równowagę funkcjonalną systemu autonomicznego nazywamy stresorami (wg H. Selye), powstające pod ich wpływem reakcje homeostatyczne: miejscowym zespołem przystosowania (zapalenie) lub ogólnym zespołem przystosowania.

            W tym rozumieniu stresorem może być każdy nieobojętny dla organizmu czynnik, a wiec np. bakterie, zimno, uderzenie, wzruszenie itp., członek, na który działa stresor generuje sygnał (alarmowy), który rozchodzi się (bądź to na drodze nerwowej czy hormonalnej lub na obu drogach jednocześnie) do mózgu.

W odpowiedzi na ten sygnał podwzgórze, przysadka mózgowa i gruczoły dokrewne wydzielają hormony, które działają bądź to pobudzająco (katabolizm, hamowanie tworzenia tkanki granulacyjnej, osłabienie oddziaływania alergicznego) bądź hamująco (anabolizm, tworzenie tkanki ziarninowej, wzmocnienie działania alergicznego) na tkanki organizmu. W ten sposób organizm reguluje reakcje stresowe (zapalne lub ogólne) poprzez zmiany stosunków bodźców hamujących (ACTH + glikokortykoidy) do pobudzających (STH + DOC).

Jak napisał J. Wartak regulacja ta może ulegać różnym zaburzeniom pod wpływem wielu czynników takich jak wydolność gruczołów dokrewnych, rodzaj pożywienia (nadmiar NaCl potęguje działanie pobudzające - DOC), a nadmiar cukru i aminokwasów osłabia wpływ glikokortykoidów, osobnicza wrażliwość tkankowa, czynniki dziedziczne, reakcje amnestyczne po ubiegłych stresach itp..

 Można stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem, że u niektórych ludzi nastąpiło zaburzenie regulacji reakcji stresowych, bo występuje zbyt mała bądź zbyt duża aktywność hormonów hamujących bądź pobudzających, co może prowadzić do chorób. Dzieje się to tylko wtedy, kiedy sytuacja patologiczna utrzymuje się długo i następuje wyczerpanie któregoś składnika bądź dochodzi do hiperadaptozy (mózg uczy się tolerować wyższy poziom kortyzolu) itp.

Niektóre choroby jak np. owrzodzenie żołądka i dwunastnicy, mogą być spowodowane nadmiarem hormonów hamujących, a choroby np. kolagenowe (gościec stawowy) mogą powstawać w skutek ich niedoborów. Choroby takie jak np. nerczyca, nadciśnienie, rzucawka mogą być spowodowane nadmiarem hormonów pobudzających (typu DOC)[4].

Organizm ludzki funkcjonujący w rodzinach i tworzący społeczności (jednostki ludzkie powiązane ze sobą rozmaitymi relacjami) jest poddawany ciągłym próbą i walką o utrzymanie równowagi funkcjonalnej organizmu (społeczności). Normalny stan organizmu nie był by optymalny z punktu widzenia „walki czy ucieczki", ponieważ reakcja organizmu na bodziec stresowy zwiększa możliwości przeżycia (stabilności), dzieje się to poprzez podwyższenie ciśnienia krwi, zwiększenie stężenia glikozy, rozszerzenia naczyń krwionośnych itp.

Sposoby zapobiegania i niwelowania negatywnych konsekwencji stresu.

Rozważając na tematy stresu nie możemy zapominać o możliwości pozytywnego wykorzystania tego zjawiska przez organizm ludzki. Ponieważ tylko skrajne reakcje stresowe naszego organizmu (stres bardzo silny lub długo działający) mogą powodować stany chorobowe. Natomiast bodźce stresogenne działające w natężeniu niezakłócającym równowagi funkcjonalnej organizmu, mogą go mobilizować do większego wysiłku poprawiając w ten sposób jego stan wyjściowy i zwiększając możliwości adaptacyjne.

Człowiek dzisiejszych czasów żyjący bardzo szybko często nie ma czasu, aby zastanowić się nad swoim zdrowiem*[5] sam działa wbrew swojemu interesowi, podążając za sukcesem i karierą. Niestety prawa fizjologii stresu są bezwzględne i dotykają każdego bez względu na płeć, wiek czy stan posiadania, kto traktuje swoją osobę jak „perpetuum-mobile" musi się liczyć z całymi tego negatywnymi konsekwencjami.

Na pewno nie można sporządzić wyczerpującej listy sposobów radzenia ze stresem, ponieważ każdy człowiek reaguje na bodziec stresowy w inny sposób. Poniżej podaję kilka sposobów zaradczych stosowanych przez ludzi, a polecanych przez znanego psychologa, R. Lazarusa:

- Człowiek unika sytuacji trudnych albo próbuje się z nich wycofać. Pierwsze zachowanie polega na tym, że nie dopuszczamy do powstania sytuacji, która ocenia się, jako potencjalne stresogenną np. osoba nieśmiała może unikać spotkań towarzyskich, konsekwentnie odmawiając udziału w nich.

- Za typowo ludzki sposób zachowania należy uznać odsuwanie (odkładania w czasie) tego,  co może sprawić źródło potencjalnego stresu np. egzaminu, wizyty u lekarza, ważnego spotkania czy rozmowy.

 - Innym sposobem opanowania (kontroli) stresu to nabywanie doświadczenia i wprawy w wykonywaniu zadania, co pośrednio zmniejsza jego trudność, stopniowe „oswajanie" się z zadaniem, poszerzanie własnych kompetencji, poszukiwanie informacji o zdarzeniu lub sytuacji np. przebiegu egzaminu.

 - W niektórych sytuacjach ludzie próbują odwracać uwagę od źródła stresu, wprowadzając nastrój zabawy, albo tez lekceważyć, deprecjonować niebezpieczeństwo, lub pomniejszać znaczenie celu działania  i ewentualnej porażki czy straty.

- Korzystanie z pomocy innych ludzi, rozmowa o swoich problemach z ludźmi, których darzymy zaufaniem.

- W pewnych sytuacjach ważną rolę w zwalczaniu stresu pełni identyfikacja z grupą, do której człowiek należy.

- Rozładowywanie napięcia organizmu poprzez wysiłek fizyczny w zależności od możliwości jednostki poprzez: bieganie, jazdę na rowerze, pływanie itp. Dzięki wysiłkowi fizycznemu organizm wzmacnia i zwiększa swoją wydolność i odporność zabezpieczając się w ten sposób przed negatywnymi skutkami stresu.

- Regularny wypoczynek i regeneracja po pracy, nauce (po sesji egzaminacyjnej).

- Spożywanie w regularnych odstępach czasu (na miarę swoich możliwości) zbilansowanych posiłków.

- Unikanie nadmiernych ilości kofeiny, alkoholu i tytoniu.

- Posiadanie zwierząt - głaskanie psa lub kota może pomóc się odprężyć; nie bez znaczenia są też spacery z psem lub spacery, jako takie.


Życzę ciekawych przemyśleń i wniosków po przeczytaniu tego spojrzenia na człowieka. Artykuł ten nie miał na celu wyczerpująco przestawić temat, a tylko rzucić jakieś światełko - przede wszystkim zainspirować do głębszych przemyśleń i wcielania w życie codzienne rozumowo - realistycznego podejścia do codzienności. Społeczeństwo by dobrze się rozwijało dzisiaj potrzebuje mądrych przewodników, którzy będą spoglądać w przyszłość holistycznie (całościowo), a nie tylko na dzień następny a wiele lat do przodu i biorąc pod uwagę wiele zmiennych wpływających na ilość i jakość „tworzywa", jakim jest społeczeństwo. Konsekwencje stresogennych bodźców mogą być dotkliwe działając na jednostkę ludzką, lecz najgorsza w tym wypadku jest masowość negatywnych oddziaływań na całe społeczności! Wystarczy spojrzeć w roczniki statystyczne jak zmienia się zdrowotność ludzi ( np. coraz większa zachorowalność na choroby serca i układu krążenia oraz chorób psychicznych itp.) „Gdzie ma to swoje odbicie na takich dziedzinach życia jak: polityka, gospodarka, demografia i całe społeczeństwo".[6]






[1] M. Mazur, 1983, Homeostaza społeczna, [w:] procesy samoregulacji w oświacie. Problemy homeostazy społecznej, pod red. M. Pęcherskiego i J. Tudereja, PWN Warszawa.

[2] J. Wartak, Metody Cybernetyczne w Biologii i w Medycynie, Warszawa, 1966, PWN.

[3]J. Kossecki, Metacybernetyka, Kielce-Warszawa 2005, System autonomiczny jest to system, który posiada zdolności do sterowania i potrafi przeciwdziałać utracie zdolności do sterowania; inaczej mówiąc jest swoim własnym organizatorem i sterują się zgodnie z własnymi celami (interesami) - definicja M. Mazura z 1976, s. 163.

[4] J. Wartak, Metody Cybernetyczne w Biologii i w Medycynie, Warszawa, 1966, PWN.

[5] * Zdrowie to samosterujący proces równowagi pomiędzy procesami anabolizm (powstawania) i katabolizm (rozkładu) w płaszczyźnie somatycznej (komórkowej), integracji i dezintegracji w płaszczyźnie psychicznej, syntonii i dystonii w płaszczyźnie społecznej oraz równowagi pomiędzy tymi dwoma płaszczyznami w granicach przyjętych za normalne (Bilcharski, za: Aleksandrowicz, 1974, s. 30).

[6] S. Wilczkowiak, Środowisko a Bezpieczeństwo, str.4.


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Co z wychowaniem Państwowym? Co z polską kulturą?

poniedziałek, 26 kwietnia 2010 17:49


Jeszcze do niedawna w Polsce udawało się realizować programy patriotyczne, gdy symbole narodowe otaczano z należytą im czcią. Teraz dominują inne treści, inne obyczaje [cyt. Janusz Anyst - „Flaga na śmietniku].

Na początku tych rozważań pozwolę sobie zacytować Romana Dmowskiego, jednego z najwybitniejszych polityków, jaką wydała Polska ziemia!

„Jestem Polakiem- to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy. Jestem nim nie dla tego tylko, że mówię po polsku, że inni mówiący tym samym językiem są mi duchowo bliżsi i bardziej dla minie zrozumiali, że pewne moje osobiste sprawy łączą mnie bliżej z nimi, niż z obcymi, ale także dla tego, że obok sfery życia osobistego, indywidualnego, znam zbiorowe życie narodu, którego sam jestem cząstką, że obok swoich spaw i interesów osobistych znam sprawy narodowe, interesy Polski, jako całości, interesy najwyższe, dla których należy poświęcić to, czego dla osobistych spraw poświęcić nie wolno. (...) Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe im silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka[1].

Zastanawiam się:

- Ilu Polaków podpisało by się pod tymi słowami...?

- Ilu z naszego społeczeństwa uznało by że wedle tych zasad postępuje...?

........?

Dość trafnie dzisiejszy problem przedstawia Janusz Anyst w artykule „Flaga na śmietniku" Oto cała jego treść:

Burzliwe, a w wielu momentach tragiczne dzieje naszego narodu nie pozostawiają wątpliwości, co do tego, że jedną z naczelnych wartości była zawsze dla naszych przodków suwerenność Polski. To za wolność kraju, tak często zagrożoną, tak często odbieraną przez bezwzględnych agresorów, ginęli rodacy. To dla wolności wychowywano młodzież w polskich domach i szkołach, w tym duchu tworzono tez dzieła artystyczne mające w najtrudniejszych momentach pokrzepić serca.

Dziś mamy wiek XXI i inne jest myślenie - także nad Wisła. Nowe są priorytety. Pojęcie narodu stopniowo eliminuje się ze świadomości, nie śpiewa się już też Żeby Polska była Polską. Po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego „nowoczesność" polegać ma m. In. Na tym, by za najwłaściwszą uznać w Europie suwerenność podzieloną, ograniczoną, której - co musi pobudzić od razu do głębszego zastanowienia się - jedynie Niemcy potrafiły się przeciwstawić, zachowując zasadę wyższości ustawodawstwa własnego parlamentu nad ustawodawstwem unijnym.

Dla pełnej akceptacji tej nowej sytuacji politycznej potrzebny jest „nowy Polak". Taki, który za dużo nie myśli i do którego i do którego nie pasowa by nawet sam tytuł książki Jana Pawła II: Pamięć i tożsamość.

Takiego nowego Polaka należy odpowiednio wychować, ukształtować, najlepiej jeszcze w trakcie nauki szkolnej. Miał rację Jan Zamoyski pisząc: zawsze takie Rzeczpospolite będą, jakie ich młodzieży chowanie. A więc wychowuje się młodzież na nową modłę. Ogranicza się do dużo skromniejszych, niż kiedyś wymiarów naukę historii i innych przedmiotów humanistycznych, odpowiednio formułuję adresowane do młodego pokolenia przekazy medialne. A z tego, większość mediów nie należy już dla Polaków (w 80% czasopism i gazet należy do kapitału niemieckiego) duża część obywateli, m. in. tych młodych właśnie, nawet nie zdaje sobie z tego sprawy.

Są już wspaniałe efekty. Kuba Wojewódzki, popisujący się w TVN chamstwem i wulgarnością, grepsy z rodzaju wtykania polskiej flagi w ekskrementy, uważany jest przez młodzież za jeden z jej głównych autorytetów (taki był wynik przeprowadzonych niedawno badań).

Wszystko idzie na tyle dobrze, że już sami uczniowie mogą w „postępowych działaniach edukacyjnych" przejmować pałeczkę, by wpływać na rówieśników. Któregoś popołudnia trafiłem do Teatru Jaracza, gdzie dla widowni wypełnionej uczniowską bracią jedna ze szkolnych formacji pieśni i tańca prezentowała spektakl nawiązujący w swym kształcie do musicalu - trochę dialogów, trochę piosenek i tańca. Akcja widowiska, notabene ze scenariuszem przygotowanym przez emerytowaną już chyba redaktorkę łódzkiego dodatku do „Gazet Wyborczej", akcja rozgrywała się na podwórku stanowiącym metaforę dzisiejszej Europy (Kościoła, oczywiście, z tego podwórka nie mogło być widać). Po odsłonięciu kurtyny na trzepaku wisiało coś, co przypominało polską flagę - płachta biała obok czerwonej. Tkaniny te szybko jednak zostały zdjęte i rzucone w kąt, mogący przypominać śmietnik. Przyszła kolej na taniec - włoski, szkocki, francuski - w tym ostatnim przypadku był to zresztą kankan, w którym dziewczynki lat około dwunastu zadzierały, w geście raczej nieadekwatnym do ich wieku, spódnice. Dla okrasy polski taniec też był. Nie podaję nazwy zespołu, nazwisk realizatorów, mam nawet szacunek dla pracy włożonej w to wszystko przez dzieci, którymi jacyś nauczyciele kierowali, a może należałoby powiedzieć - manipulowali. Chodzi mi o problem. Pamiętam czasy, gdy przynajmniej w niektórych szkołach udawało się realizować programy patriotyczne, gdy symbole narodowe otaczano należytą im czcią. Teraz dominują inne treści, inne obyczaje. Łatwo się domyśleć, co w omawianym spektaklu było eksponowane. Stanowiąca główny akcent wielkiego finału - wielka flaga unii europejskiej. Ją potraktowano z na - maszczeniem. Kto ty jesteś - pytał w Katechizmie polskiego dziecka Władysław Bełza ... [2].

Zacytuję w tu słowa Marszałeka Józefa Piłsudskiego, które wypowiedział w II RP: Dziś w Polce stwierdzenie komuś, że to, co wyprawia jest szkodliwe dla Polski nie wystarczy. Dopiero, gdy osobnik taki dostanie w pysk, to drapnie się w ucho i dojdzie do wniosku, że musiał zrobić coś złego[3].

Myślę, że dziś to podejście było by mało skuteczne, ze względu na masowość procesów niszczenia kręgosłupa moralnego naszemu społeczeństwu - lecz całą pewnością mogę stwierdzić, że Marszałek Józef Piłsudski nie przyglądałby się biernie tej maskaradzie tylko by działał! Metodami na miarę obecnych czasów.

 Aby człowiek mógł się spełniać, realizować swoją naturę, potrzebuję odpowiednich warunków, odpowiedniej kultury.

 Kultura jest wytworem natury ludzkiej[4]. „Człowiek oprócz dziedziczenia genetycznego, dysponuje również dziedziczeniem społecznym, bez którego niemożliwy był by cało postęp techniczny, kulturowy i społeczny. Gdyby tej spuścizny byłby pozbawiony, musiał by wciąż zaczynać od nowa. Rozwój kultury byłby niemożliwy"[J. Kossecki]. Kultura człowiekowi dostarcza bardzo cenne wrażenia estetyczne, które wpływają na jego wyobraźnię i psychikę. Dla tego społeczeństwo powinno dbać, o jakość tego przekazu, bo właśnie to Polska kultura i przywiązanie do tradycji naszych ojców i praojców, była tym zalążkiem, który pozwolił przetrwać i rozwijać się Polskiemu społeczeństwu mimo zaborów, wojen i okupacji!

Poniżej przedstawiam bardzo dobry cytat Człowieka, który świetnie rozumiał wartość kultury (w życiu ludzi) od strony mechanizmów fizjologii.

Znany antropolog A. Wierciński podkreśla, że sfera związana z wywoływaniem wrażeń estetycznych ma swoje odwzorowanie w mechanizmie neurofizjologicznym i siłą rzeczy wpływa na inne jego części, a tym samym na nasze życie psychiczne. Oddziaływanie przez sztukę może w związku z tym wpływać organizujące lub dezorganizująco na życie psychiczne człowieka. „Jak silnie oddziałuje - pisze A. Wierciński - tak mało «treściowa» forma sztuki, jaką jest muzyka - świadczą żywe reakcje zbiorowe publiczności koncertowej, od filharmonii po wybuchy histerii nastolatków podczas odbioru muzyki beatowej. Działanie muzyki na jednostkę samotną jest słabsze, gdyż nie dochodzi zbiorowa reakcja tłumu - niemniej istnieje ono w postaci działania podprogowego - na podświadomość. Wszelkie schaotyzowane - lub operujące prymitywnymi uproszczeniami - formy sztuki mają dezorganizujący wpływ na psychikę człowieka. Stopień tej dezorganizacji jest znacznie większy w młodym wieku - jest wówczas nawet niebezpieczeństwo takiej dezorganizacji percepcji, że niemożliwy staje się w wieku dojrzałym odbiór całego dorobku klasyki artystycznej [A. Wierciński Telewizja jako instrument programowania zachowań ludzkich, „Ekran" 1972 nr 6 ]. Można oczywiście polemizować z przytoczonymi tu stwierdzeniami, niemniej jednak jest rzeczą niewątpliwą, że przeżycia estetyczne mają wpływ na całość życia psychicznego człowieka[5].

„Kultura jest konieczna dla ludzkiej natury. Bez kultury człowiek pozostaje na poziomie zwierzęcia(...)". Proszę mi wybaczyć jak kogoś urażę tym porównaniem, ale dobitnie to przedstawia, a mianowicie: zwierzęta w swym postępowaniu i zachowaniu, przejawiają dominację motywacji witalnych nad informacyjne, tj. dążą do tego by się najeść (zdobywanie pożywienia), walczą o terytoria gdzie mogą polować (lub żerować) i pozostawić potomstwo. Natomiast w mniejszym stopniu wykorzystują motywację informacyjne, dla zwierząt one nie odgrywają aż tak dużej roli, jak u człowieka. Człowiek dzięki wykorzystaniu motywacji informacyjnych, które mają większą wartość sterowniczą niż motywacje witalne, mógł osiągnąć przewagę nad zwierzętami.

 „(...) Kultura uszlachetnia człowieka, zmienia go na lepsze, sprawia, że może istnieć i działać w sposób osobowy - rozumny i wolny. Nie można tego nie podkreślić - kultura pozwala człowiekowi osiągnąć jego osobowy cel - pełnię rozwoju osobowego (od strony naturalnej), czyli zjednoczenie z Pełnią Prawdy i Pełnią Dobra - Bogiem (od strony nadprzyrodzonej). Aby tak się stało, człowiek w swych indywidualnych wyborach musi dążyć do prawdy, dobra i piękna. Normalnie ułatwi nam to kultura - nauka, której celem jest prawda, moralność, usposabiająca do dobra i sztuka, która karmi człowieczą duszę pięknem(...).

Dziś mamy raczej do czynienia, z pseudokulturą - takimi działaniami, które nie pomagają człowiekowi stawać się lepszym, czy rozwijać swoich osobowych potencjalności, tylko raczej niszczą rozumność i wolność. Pseudokultura to, mówiąc innymi słowy, kultura nieludzka - taka, która odcina człowieka od prawdy, dobra, piękna, a przynajmniej nie stawia ich, jako celów ludzkich dążeń"[6]

Dzisiejszy Polak w moim przekonaniu powinien uczyć się logicznie myśleć, starać się jak najwięcej wiedzieć o otaczającej rzeczywistości: społeczeństwo, edukacja, gospodarka, polityka. Takie postępowanie uchroni nas przed wszelkiego rodzaju manipulacją. Dzisiejszy Polak musi znaleźć czas na zastanowienie się w ciszy i spokoju bez pośpiechu, zgiełku nad sensem swojego działania. Czy zajmować się tylko tym, co daje mi chleb? To też jest ważne! Czy może spoglądać i działać na dalszą  perspektywę! Z myślą o przyszłych pokoleniach młodych Polaków.


 

 

 

 



[1] [cyt. Roman Dmowski - „Myśli nowoczesnego Polaka" 1902].

[2]Janusz Janyst w artykule „Flaga na śmietniku" (Aspekt Polski  nr 146 z grudnia 2009.).

[3] cyt. Jerzy Biernacki "Marszałek, Marszałek, Marszałek": Kultura i Biznes nr 44 wrzesień - październik 2008.

 

[4] Arkadiusz Robaczewski, Bez kultury nie ma człowieka ani narodu, (myśl.pl np.11 jesień 2008).

[5] Józef Kossecki, „Cybernetyka kultury" Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1974r.

[6] Arkadiusz Robaczewski, Bez kultury nie ma człowieka ani narodu, myśl.pl np.11 jesień 2008.


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Stres - choroba: objawy fizjologiczne i psychiczne - Zapobieganie... [biologia i psychologia stresu na poziomie jednostki]. Cz.1

poniedziałek, 12 kwietnia 2010 0:42

Stres i jego wpływ na człowieka Cz.1

Historia pojmowania Stresu:

Pojęcie stres zostało wprowadzone w latach trzydziestych naszego wieku przez kanadyjskiego uczonego Hansa Hugona Saly'ea, który przy badaniu tego zjawiska poświęcił 50 lat pracy naukowej. Opublikował ponad 1400 artykułów i 30 książek na temat stresu, z tego też powodu otrzymał przydomek dr Stres. Selye postawił hipotezę że szereg chorób somatycznych jest skutkiem niezdolności człowieka do radzenia sobie ze stresem. Zjawisko nazwał niewydolnością tzw. syndromem ogólnej adaptacji. Opublikował swoje odkrycie w pierwszej książce na temat stresu w 1956 roku pt. „The Stress of Life".


Stres przez fizjologów jest nim określany zespół nerwowych i humoralnych reakcji organizmu na nieobojętne biologiczne bodźce nazwane stresorami. Reakcję te pozwalają na reorganizację i przystosowanie rozmaitych funkcji życiowych do działania stresorów, są istotnym składnikiem procesów homeostazy wewnątrzustrojowej. Stan stresu może zostać wywołany czynnikami zarówno fizycznymi, takimi jak nagłe zmiany temperatury, urazy mechaniczne, infekcje bakteryjne lub zatrucia, jak również czynnikami psychicznymi.

W terminologii psychologicznej stres jest definiowany, jako dynamiczna reakcja adaptacyjna, pomiędzy możliwościami jednostki, a wymogami sytuacji (stresorem), charakteryzują się brakiem równowagi. Podejmowanie działań zaradczych jest próbą przywrócenia równowagi.

Istnieją trzy definicje stresu:

1. Stres, jako bodziec - sytuacje występujące w naszym otoczeniu mające naturalną zdolność do wywołania napięcia i silnych emocji. Do teorii związanych z tym pojęciem stresu należą: teoria Ellio i Esidorfer, koncepcja Janisa oraz koncepcja zmian życiowych Thomasa Holmesa i Richarda Rahe'a.

2. Stres, jako reakcja - zarówno fizjologiczna jak i psychologiczna będąca odpowiedzią na działanie stresorów (sytuacji wywołujących stres). Do tego rodzaju definicji należą: homeostatyczna teoria Cannona czy koncepcja Selyeo (GAS I LAS).

3. Stres, jako proces lub transakcja - mówi o relacji między jednostką, a otoczeniem: transakcyjny model Lazurasa, koncepcja Antonovsky'ego, koncepcja Hobfolla, koncepcja sytuacji trudnych Tomaszewskiego, regulacyjno-informacyjna teoria stresu Reykowskiego.


Fizjologia przebiegu reakcji stresowej

Z punktu widzenia fizjologii reakcję stresowa zaangażowane są trzy układy: nerwowy, hormonalny i odpornościowy.

W pierwszej fazie dochodzi do pobudzenia AUN - części współczulnej, tj. WUN, który pobudza organizm do działania. Wstępna reakcja na stres prowadzi do przyspieszenia akcji serca oraz oddechu, ukrwienia mięśni, uwolnienia zasobów energetycznych organizmu oraz pobudzenia rdzenia nadnerczy (wewnętrznej części gruczołu), który uwalnia duże ilości substancji chemicznych zwanych katecholamianami (epinefrynę i norepinefrynę) do krwioobiegu. Oba te hormony wywołują pobudzenie WUN. Jest to układ współczulno - nadnerczowy, nazwany przez Cannona reakcją „walcz lub uciekaj". Ta oś neurohormonalna jest pierwszą linią obrony organizmu, przed działaniem stresu.

Drugą fazą hormonalnej reakcji stresowej jest układ podwzgórzowo - przysadkowo - korowonadnerczowy, pobudzany impulsami CUN przesyłanymi do podwzgórza, które znajduje się u podstawy mózgu. Podwzgórze uwalnia kortykotropinę, która pobudza przysadkę do wydzielania hormonu kortykotropowego (ACTH), a ten z kolei pobudza korę nadnerczy do wydzielania kortykosteroidów - hormonów biorących udział w sterowaniu funkcjami organizmu. Regulują gospodarkę elektrolitową i mineralną - mineralkortykoidy oraz poziom glukozy we krwi - glukokortykoidy (np. kortyzol). Ich rolą w reakcji stresowej jest stopniowe uwalnianie energii do podtrzymywania funkcji pobudzonego organizmu oraz hamowanie ewentualnego zapalenia, które może powstać w wyniku urazu czy infekcji. Glukokortykoidy hamują także reakcję odpornościowe. Celem tych hormonów jest walka z zagrożeniem i przywrócenie równowagi w organizmie (Sheridan, Radmacher, 1998; Bishop,2000).

Trzecią linią obrony jest układ odpornościowy, który odgrywa istotna rolę w reakcji stres - zdrowie. Jest podstawowym układem broniącym organizm przed zaburzeniami równowagi organizmu. Ze stresem łączą się bezpośrednio dwa typy odporności humoralna i komórkowa. Najogólniej odpowiedź humoralna polega na zwalczaniu infekcji z pomocą przeciwciał krążących we krwi i wiążą obce substancje jak: wirusy, bakterie i grzyby. Odpowiedź komórkowa opiera się, na aktywności limfocytów T - grasiczno - zależnych, które, dojrzewają w grasicy i atakują obce lub zmutowane komórki w sposób bezpośredni, ten proce s jest znaczne bardziej długotrwały.


Do najbardziej typowych reakcji organizmu na działania stresorów, w których zaangażowane są ww. systemy hormonalno-neuronowe zaliczamy:

-złożone reakcje ruchowe organizmu,

- wzrost pojemności minutowej serca,

- obniżenie progu pobudliwości tworu siatkowatego mózgu i rdzenia przedłużonego,

- zwężenie naczyń krwionośnych skóry i nerek,

- rozszerzenie naczyń krwionośnych w mózgu i w mięśniach,

- wzrost poziomu cukru we krwi,

- tłumienie reakcji immunologicznej; czasami może być wzmacniana,

- mobilizacja rezerw tłuszczowych,

- dostarczenie substratów do oddychania komórkowego,

- redukcja stanu zapalnego,

- hamowanie reakcji alergicznych,

Przy czym karzda z tych reakcji może powodować zaburzenie w funkcjonowaniu ww. systemów i powodować stany patologiczne.


Psychologia stresu

Z punktu widzenia psychologicznego czynnikiem zakłócającym funkcjonalną równowagę w organizmie jest stres, a układami pośredniczącymi w procesie przywracania równowagi w relacji stres -zdrowie są: układ nerwowy, hormonalny i odpornościowy [wg H. Wrona -Polańska]. W rzeczywistości działania niepożądane przynosi jedynie stres zbyt silny tj. przekraczający indywidualne możliwości adaptacyjne jednostki lub zbyt długo działający na organizm. Natomiast stres umiarkowany zwiększa możliwości radzenia sobie z wymogami adaptacyjnymi otoczenia, dzięki czemu może powodować rozwój psychiczny. Wielu badaczy tego zjawiska określa go, jako podstawowy czynnik rozwoju. Koncepcje określające stres, jako zawsze szkodliwy (przede wszystkim teoria wychowania bezstresowego Carla Rogersa), są uważane za największa pomyłkę naukowej psychologii [wg Wikipedia].

Przebieg reakcji stresowej wg Selye'go - fazy stresu:

- Faza alarmowa. Początkowa, alarmowa reakcja zaskoczenia i niepokoju z powodu niedoświadczenia i konfrontacji z nową sytuacją. Wyróżniamy w niej dwie subfazy:

- Stadium szoku.

- Stadium przeciwdziałania szokowi. Jednostka podejmuje wysiłki obronne.

- Faza przystosowania (odporności). Organizm uczy się skutecznie i bez nadmiernych zaburzeń radzić sobie ze stresorem. Jeżeli organizm poradzi sobie ze stresem to wszystko raca do normy. W innym wypadku następuje trzecia faza.

- Faza wyczerpania. Stałe pobudzenie całego organizmu (przewlekły stres) prowadzi do wyczerpania zasobów odpornościowych, co może prowadzić do chorób psychosomatycznych. Nawet do śmierci [wg Wikipedia].

Eksperymenty, które rozpoczął H. Selye rozwijali i kontynuowali inni badacze, wówczas durzą rolę odegrały obserwacje na zwierzętach z zakresu psychologii i zachowania się zwierząt. Okazało się, że w wytworzeniu reakcji stresowej ogromne znaczenie ma postrzeganie przez organizm sytuacji, czyli tzw. poczucie kontroli, tj. organizm nie może przy pomocy własnej aktywności (zachowania się) uniknąć stresorów. Za taki brak poczucia kontroli często odpowiadają elementy nowości i nieprzewidywalności. Przekładając tutaj na język psychologii ludzkiej można to porównać do przeświadczenia całkowitej utracie wpływu na wyjście z niepożądanej sytuacji (...) [wg T. Kaleta: Życie Weterynaryjne 2009 /84(1)].

Ogólnie reakcję stresowe możemy podzielić na dwa typy:

1. Czynna (typu atak-ucieczka).

2. Bierna (znieruchomienie i depresja).

Każda z nich charakteryzuje się innym profilem kontroli neurohormonalnej, który został opisany w fizjologii reakcji stresowej.


Trzy typy reakcji na stres - ze względu na siłę i częstość działającego bodźca:

1. Dystres: jest reakcją organizmu na zagrożenie, utrudnienie lub niemożność realizacji ważnych celów i zadań człowieka, pojawia się w momencie zadziałania bodźca, czyli stresora.

2. Eustres: to stres pozytywnie mobilizujący do działania.

3. Neustres: to bodziec dla danej osoby neutralny w działaniu, chociaż dla innych bywa on eustresowy lub dystresowy.

Choroba a reakcja stresowa

W poniższym rozdziale postaram się przedstawić, jak reakcja stresowa (krótko, czy długo działająca), będzie wpływać na nasz organizm?

Na początku zdefiniujmy, co to jest zdrowie

Zdrowie to samosterujący proces równowagi pomiędzy procesami anabolizm (powstawania) i katabolizm (rozkładu) w płaszczyźnie somatycznej (komórkowej), integracji i dezintegracji w płaszczyźnie psychicznej, syntonii i dystonii w płaszczyźnie społecznej oraz równowagi pomiędzy tymi dwoma płaszczyznami w granicach przyjętych za normalne (Bilcharski, za: Aleksandrowicz, 1974, s. 30).

Definicja ta ma charakter całościowy, a więc holistyczny, dynamiczny oraz systemowy. Ukazuje wielopłaszczyznowość procesu zdrowia, zmierzającego do utrzymania dynamicznej równowagi i integralności systemu, a także jego interdyscyplinarności.

Ważna rolę w reakcji na stres ma ocena poznawcza sytuacji. Jeśli w wyniku interakcji czynników ma charakter oceny stresowej, to uruchamia ona trzy linie obrony przed stresem: nerwową, hormonalną i odpornościową, a każda z nich w konsekwencji może prowadzić do choroby. Bardzo ważną rolę w tym ma bierny charakter radzenia sobie ze stresem, który prowadzi do kumulacji napięcia, a w rezultacie do nadmiernego wydzielania się kortyzolu. Dochodzi do powstania, hiperadaptozy (mózg uczy się tolerować wyższy poziom kortyzolu), która w połączeniu z innymi czynnikami, np.: immunosupresją, i w zależności od wzoru reagowania somatyczno-wegetatywnego uwarunkowanych genetycznie, zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia choroby.

Bierny styl radzenia sobie ze stresem tj. unikanie, wycofywanie się, koncentrowanie się na emocjach, może prowadzić do hamowania reakcji odpornościowej, podczas gdy aktywne radzenie sobie nie wywołuje takich skutków (Antoni, 1987). Stąd można tez powiedzieć, że stres psychologiczny z dużym prawdopodobieństwem uczestniczy w rozwoju komórek rakowych poprzez hamowanie zdolności układu odpornościowego do usuwania komórek rakowych (Bovbjerg, 1991; O'Leary, 1990) .

Stres wywiera istotny wpływ na procesy fizjologiczne, które w przypadku silnego czy długotrwałego działania (lub jedno i drugie), mogą powodować zaburzenia takie jak:

- prowadzi do uwolnienia znacznych ilości energii, która nie jest wykorzystywana w wielu sytuacjach, i w konsekwencji przewlekłego stresu dochodzi do wyczerpania zasobów energetycznych ciała;

- wywołuje zmiany, które mogą zwiększyć prawdopodobieństwo zachorowania przez bezpośrednie działanie na poszczególne organy nadmiernej ilości hormonów krążących we krwi oraz ogólną redukcję zasobów obronnych organizmu. Pobudzenie WUN (współczulnego układu nerwowego) można powiązać z powstaniem nadciśnienia pierwotnego, arteriosklerozy, arytmii serca.

Podobnie redukcja potencjału obronnego organizmu wywołana stresem może prowadzić do zwiększenia podatności na infekcję oraz pobudzenia do rozwoju niektórych nowotworów[1]


Matody zapobiegania i radzenia sobie ze stresem:

Lazarus podaje kilka sposobów, w jaki ludzie radzą sobie ze stresem:

* Jednym z nich jest poszukiwanie informacji. Kiedy znajdziemy się w sytuacji stresowej możemy poszukać informacji po to, aby dowiedzieć się czegoś o samej sytuacji, co będziemy mogli wykorzystać przy podejmowaniu decyzji o tym, w jaki sposób zachować się lub co zrobić, by zmienić sytuację. Czasami jednak unikamy informacji (wolimy czegoś nie wiedzieć), ponieważ tego właśnie wymaga osiągnięcie samouspokojenia, co więcej pragniemy niekiedy pozostać w niepewności, nie znając wszystkich szczegółów, których moglibyśmy się dowiedzieć (pełna informacja mogłaby spowodować nasilenie zamiast osłabienia stresu). Zwłaszcza w sytuacjach, w których niewiele możemy zrobić, aby je zmienić.


* Innym sposobem radzenia sobie w sytuacjach stresowych, jest podejmowanie bezpośrednich działań, czyli różnych czynności służących zmianie tej sytuacji. Działania, o których mówimy mogą także służyć niedopuszczeniu lub zapobieganiu przyszłym zagrożeniom (np. uprawianie sportu czy zmiana diety dla uniknięcia chorób serca).

[1] H. Wrona-Polańska, „ Zdrowie - Stres - Choroba".


oceń
2
3

komentarze (2) | dodaj komentarz

środa, 27 sierpnia 2014

Licznik odwiedzin:  6 455  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Archiwum

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 6455

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl